nazwałam: ciągle pada.
dzień: niedziela, 30 sierpnia 2009
czas: 14:28:54
to było dziwne, chwila szczerości, w końcu na nią zasłużyłam. a nie?
carry you home.
dzięki.
ciąglę pada, płaczę, boję się znów myśleć, mieć nadzieję. prawda jest taka że szarpiemy się ze sobą od roku,a tylko jeden miesiąc był udany. więc cofamy do tego jedynego udanego.
postaram się już tyle nie myśleć. będzie jak będzie. nie tylko ode mnie to zależy.
komentarze [0]
nazwałam:
dzień: sobota, 30 sierpnia 2008
czas: 16:06:10
ja mówie policz gwiazdy, on patrzy i mówi ze dla mnie moze policzyc.
raz.... dwa... trzyyyy (sie troche chwieje, co spowodowane jest jego stanem) ej wiesz... bo jest ich dużo.
***
a ja mam beke z pijanych ludzi, ja nie pije, ja sie dobrze bawie.
18 u Pam jak najbardziej udana.
komentarze [1]
nazwałam: nie porzucam.
dzień: środa, 21 maja 2008
czas: 23:18:51
porzucona to prosze państwa zostałam.
brutalnie.
komentarze [0]
nazwałam: .zdfzisław.
dzień: sobota, 19 stycznia 2008
czas: 23:53:40
chwilowa eksmisja.
www.swiat-zofii.blog.pl
.fresh.
komentarze [0]
nazwałam: hm.
dzień: piątek, 30 listopada 2007
czas: 22:01:00
pozostał zapach.
komentarze [2]
nazwałam: Żółty płaszczyk i niebieski szalik.
dzień: niedziela, 14 października 2007
czas: 09:40:05
Jakoś tak miło się zrobiło. Oby tylko ta 'pozorna wiosna' była już na długo.
i mówie tu o pogodzioe, nie myślcie, że jest to jakaś głęsza metafora:)
komentarze [3]
nazwałam: Wstawiam ponownie. Nabrał nowego znaczenia. Obecnie zła, smutna, przygnębiona. Ale dalej kochana i chyba dalej kochająca.
dzień: niedziela, 16 września 2007
czas: 01:10:15
Chcę pisać o tobie
twoim imieniem wesprzec skrzywiony płot
zmarzłą czereśnię
o twoich ustach
składać strofy wygięte
o twoich rzęsach kłamać że ciemnne
chcę
wplątać palce w twoje włosy
znaleźć wgłębienie w szyj
gdzie stłumionym szeptem
serce zaprzecza ustom
chce
twoje imię z gwiazdami zmieszać
z krwią
być w tobie
nie być z tobą
zniknąć
jak kropla deszczu którą wchonęła noc
komentarze [0]
nazwałam: :(
dzień: sobota, 8 września 2007
czas: 18:01:38
jest naprawde nieciekawie.
nie chodzi mi o szkołe, bo tam wszystko ok, po za tym, że po 15 minutch lekcji organizacyjnej, miłąm ochotę krzyczeć i płakać, a no i wiedzialam już że nie zdam :(
no coż. naprawde mam siebie dość. naprawde, naprawde.
idę do supermaretu kupić nowy charakter.
komentarze [2]
nazwałam: Big girls don't cry...
dzień: czwartek, 16 sierpnia 2007
czas: 17:21:11
Czy Ty ppanno nie jesteś za duża na bloga? Hę?
Przyjaciele. Gówno.
Tak połowicznie przeglądam dwa lata na tym blogu. Znajduje tam tak głuie rzeczy... ale szkolda mi kasować. Dwa lata. W sumie z mojego życia. Ale znajduję też całkiem fajne i śmieszne. jak np :
http://ciotke-w-kiblu-zapchali.mylog.pl/komentarze.php?id=1648571
http://ciotke-w-kiblu-zapchali.mylog.pl/komentarze.php?id=1755946
http://ciotke-w-kiblu-zapchali.mylog.pl/komentarze.php?id=2310562
http://ciotke-w-kiblu-zapchali.mylog.pl/komentarze.php?id=4188963
http://ciotke-w-kiblu-zapchali.mylog.pl/komentarze.php?id=4588043
a i jeszcze taka sugestia. Coś musi się popsuć. było by trochę cienko, gdyby ludzie znajdowali szczęście w wieku lat 16. umieralibyśmy przed trzydziestką z braku motywacji i chęci do działania.
wakacje. konczą się już niestety, ale były bardzo udane. jako kobieta pracująca oszczędzam czas :)
komentarze [5]
nazwałam: kolejny dialog.
dzień: niedziela, 15 lipica 2007
czas: 01:10:25
P wypomina mi że na imprezie chciałąm sie "zaprzyjaźnić" z jego przyjacielem.
F:ej no bo... chciałam się przytulić... to poszedłeś rzygać. wyszedłeś na chwilę z łazienki, to chciałam się przytulić. No to poszedłeś rzygać. Potem znów chciałam się przytulić, to poszedłeś rzygać. No to poszłam do M! Podobni się wydawaliście!
P:tia... Przez któe denko od butelki?!
F:No... :/ Włosy macie podobnego koloru.
komentarze [5]
nazwałam: HAVE A NICE HOLYDAYS!!!
dzień: sobota, 30 czerwca 2007
czas: 23:16:00
instrukcja obsługi folii izotermiznej:
Polecenia (widzą z plecy)
Cieplne oddzielenie przeżycia koc Konieczny bronić was od chłodu, upał i deszcze To utrzymuje albo reverberates 90% upału radiacja Używany w lotach miejsca constitued highstrenght i vapour-deposited film polyester, to może być używane w wielu terenach.
Metalic wypływają na powierzchnię poza: Reverberates upał radiacja, izoluje od upału i utrzymuje efektywnie nowe powierzchnie w namiotach, caravans, samochody, i tak dalej.
Metalic wypływają na powierzchnię wewnątrz: Utrzymuje suchy, izoluje od chłód i deszcz. To utrzymuje temperaturę ciała obrażonego człowieka w wypadku nieszczęśliwego wypadku. Proste plamienie i lokalizacja ludzie wieczór późny i dzień dziękuje kolor "złoty". Stały i biorący kolor hammock, to umożliwia nieść obrażonego człowieka. Utrzymuje żywność i pije gorący jak i zamroził
Ostrożność użycia: Nie używają podczas chirurgicznego działania kiedy aparat electrochirugical jest niezbędny, albo przy czasie użycia defibrylator.
DIALOG:
A:podobno jesteś z byłym X
B: nooo
A: po X, to ja bym niczego nie tknęła
B: do odważnych świat należy...
komentarze [1]
nazwałam: Uwaga, Uwaga.
dzień: wtorek, 12 czerwca 2007
czas: 09:11:03
Uwaga, Uwaga.
Poszukuję Maćka, w blond dreadach, który odszedł z moimi okularami i moim numerem telefonu.
Pragnę ogłosić, że kupiłam już sobie nowe okulary :)
komentarze [1]
nazwałam: 6.05
dzień: środa, 9 maja 2007
czas: 13:59:51
powiedział że kocha i że chce.
był taki cieplutki.
chyba nigdy nie zapomne.
głos mu się załamywał.
taki dziwnie duży.
prawie się rozpłakałam.
i znowu.
parana.
kocham.
i coś i coś i nic.
to ok.
komentarze [3]
nazwałam: Tak dwie na raz, wiem, ale to drugi tekst, który teraz jest mi taki... troszke bliski. AYO "DOWN ON MY KNEES". gorąco polecam.
dzień: sobota, 21 kwietnia 2007
czas: 08:35:23
Do you really think she can love you more than me, do you really, really think so
Do you really think she can love you more than me, baby I know she won't
Cause I loved you, unconditionally, I gave you even more than ,I had to give
I was willing for you to die, cause you were more precious to me, than my own life
Down on my knees, I’m begging you, Down on my knees, I’m begging you, Down on my knees, I’m begging you, Please, please don’t leave me
I won’t believe, that you really, really, wanna leave me, just because of her
Have you forgot about, all the things, we’ve been through, she was not the one, who was there for you
See, I loved you unconditionally, I gave you even more than ,I had to give
I was willing for you to die, cause you were more precious to me, than my own life
Down on my knees, I’m begging you, Down on my knees, I’m begging you, Down on my knees, I’m begging you, Please, please don’t leave me
Don’t leave me, I’m begging, I love you, I need you, I’m dying, I’m crying, I’m begging,
Please love me
I love you, I love you, I’m begging, please love me, I’m begging, I’m begging, Please dont’leave me, no, no, no, no, no
Down on my knees, I’m begging you...
thanks to rennydee!
komentarze [1]
nazwałam: wiem, wiem, dlugo strasznie, ale piosenka rzadzi. nie wiem co moge napisac tak zeby nikogo nie urazic i nie powiedziec za duzo. a wiec........
dzień: piątek, 20 kwietnia 2007
czas: 21:51:16
"American Pie".
Tekst był za długi :*
komentarze [0]
lay & html by
pani pandora.